Dlaczego tyjemy?

Dr hab. n. med. Maciej Biczysko - specjalista chirurg

Zjawisko przybierania i otyłości ma czysto fizyko-chemiczne uzasadnienie. Ponieważ jesteśmy organizmami żywym to z punktu widzenia biochemii i fizyki jesteśmy układem termodynamicznym zdolnym do pochłaniania, kumulowania i wydatkowania energii. Dla naszej masy ciała podstawowe znaczenie ma bilans energetyczny naszego organizmu, który powinien być zbalansowany na poziomie zera, aby nie przybierać, czyli nie kumulować energii. Nie dotyczy to organizmów w fazie wzrostu, czyli dzieci i młodzieży, dlatego że do budowy białek potrzebna jest duża ilość energii. Zjawisko przybierania jest odzwierciedleniem kumulacji energii w postaci tłuszczu gromadzonego w komórkach tłuszczowych – adipocytach. W całym naszym bilansie energetycznym jedyną wartością, którą możemy łatwo kontrolować jest podaż energii, czyli ilość i jakość pokarmów, które spożywamy.
Zdolność do kumulacji energii w postaci gromadzenia składników odżywczych jest cechą wszystkich organizmów żywych i wywodzi się z zamierzchłych czasów, kiedy pokarm był trudno dostępny, a jego zdobycie nierzadko wymagało dużych nakładów energetycznych. Tak jest do dziś w populacji dzikich zwierząt żyjących w sposób naturalny. Skuteczna kumulacja energii z pokarmów zapewniała warunki do przeżycia okresu głodowania. Współczesna cywilizacja znacznie ograniczyła naszą własną aktywność fizyczną poprzez liczne udogodnienia jak: środki komunikacji, piloty zdalnego sterowania, telefony komórkowe itp. Poza tym pożywienie jest łatwo dostępne, jest względnie tanie i smaczne. Opisane powyżej zjawiska istotnie wpływają na bilans energetyczny ludzkiego ciała i powodują, że niepotrzebnie staje się dodatni prowadząc do niekontrolowanego tycia. Dodatkowo jedzenie często wiąże się z poczuciem nagrody i przyjemności. To tak zwany hedonistyczna wartość spożywania pokarmów. To oznacza, że jemy, pomimo że nie ma takiej potrzeby z punktu widzenia bilansu energetycznego naszego ciała. Jemy tylko dla samej przyjemności jaką to czynność nam sprawia. Szczególnie dotyczy to osób z patologicznymi nawykami żywieniowymi tak zwani zjadacze słodyczy [ang. Sweet-eaters] i przejadaczy stresu [ang. Stress-eaters]

Dlaczego tyjemy?

Dr hab. n. med. Maciej Biczysko - specjalista chirurg

Zjawisko przybierania i otyłości ma czysto fizyko-chemiczne uzasadnienie. Ponieważ jesteśmy organizmami żywym to z punktu widzenia biochemii i fizyki jesteśmy układem termodynamicznym zdolnym do pochłaniania, kumulowania i wydatkowania energii. Dla naszej masy ciała podstawowe znaczenie ma bilans energetyczny naszego organizmu, który powinien być zbalansowany na poziomie zera, aby nie przybierać, czyli nie kumulować energii. Nie dotyczy to organizmów w fazie wzrostu, czyli dzieci i młodzieży, dlatego że do budowy białek potrzebna jest duża ilość energii. Zjawisko przybierania jest odzwierciedleniem kumulacji energii w postaci tłuszczu gromadzonego w komórkach tłuszczowych – adipocytach. W całym naszym bilansie energetycznym jedyną wartością, którą możemy łatwo kontrolować jest podaż energii, czyli ilość i jakość pokarmów, które spożywamy.
Zdolność do kumulacji energii w postaci gromadzenia składników odżywczych jest cechą wszystkich organizmów żywych i wywodzi się z zamierzchłych czasów, kiedy pokarm był trudno dostępny, a jego zdobycie nierzadko wymagało dużych nakładów energetycznych. Tak jest do dziś w populacji dzikich zwierząt żyjących w sposób naturalny. Skuteczna kumulacja energii z pokarmów zapewniała warunki do przeżycia okresu głodowania. Współczesna cywilizacja znacznie ograniczyła naszą własną aktywność fizyczną poprzez liczne udogodnienia jak: środki komunikacji, piloty zdalnego sterowania, telefony komórkowe itp. Poza tym pożywienie jest łatwo dostępne, jest względnie tanie i smaczne. Opisane powyżej zjawiska istotnie wpływają na bilans energetyczny ludzkiego ciała i powodują, że niepotrzebnie staje się dodatni prowadząc do niekontrolowanego tycia. Dodatkowo jedzenie często wiąże się z poczuciem nagrody i przyjemności. To tak zwany hedonistyczna wartość spożywania pokarmów. To oznacza, że jemy, pomimo że nie ma takiej potrzeby z punktu widzenia bilansu energetycznego naszego ciała. Jemy tylko dla samej przyjemności jaką to czynność nam sprawia. Szczególnie dotyczy to osób z patologicznymi nawykami żywieniowymi tak zwani zjadacze słodyczy [ang. Sweet-eaters] i przejadaczy stresu [ang. Stress-eaters]

  • Gabinet konsultacyjny:
    Klinika Biczysko Gabinet Chirurgiczny 60-149 Poznań ul Gwiaździsta 37A
  • +48 601 586 045
  • 61 224 50 30
  • macbiczy@gmail.com